Święto Ciszy

Jedna z naszych Wypraw, zaplanowana była na czas Święta Ciszy. Oto krótka notatka z naszych przygód w tym specyficznym czasie.

Balijczycy wierzą w dobre i złe bóstwa- jednym i drugim składają cześć (koszyczki ofiarne trzy razy dziennie).  Każda balijska rodzina buduje swojego demona. Czasami zajmuje im to nawet miesiąc czasu, by 5 marca wypuścić je na wielkie widowisko. My również zbudujemy nasze demony- by się im przyjrzeć, nazwać, oswoić. Wieczorem w miastach odbywa się ogromna parada Demonów. Spotkanie z tym co jest, co w sobie nosimy. Ale już bez demonizacji- teraz w aurze zabawy i celebracji, oraz wdzięczności za wszystko, co mogło się wydarzyć dzięki nim.

Następnego dnia jest Hari Nyepi – święto ciszy. 

Tego dnia – po pożegnaniu demonów, balijczycy wierzą, że nowe Demony przelatują tego dnia nad wyspą, więc wszyscy mieszkańcy udają, że ich nie ma, żeby demony pomyślały, że nie ma po co się zatrzymywać nad taką wyludnioną wyspą. Jest to jedyne miejsce na Świecie, gdzie zamykane jest lotnisko- właśnie na okoliczność tego święta. Panuje całkowity zakaz aktywności: banki, szkoły, wszelakie instytucje są zamknięte. To dzień CISZY. Balijski powrót do wewnętrznego potencjału, własnego centrum, punktu z którego wszystko się zaczyna. 

Dla nas to jedyna w swoim rodzaju okazja do powrotu do własne ciszy. Oswajania się z nią. Detoksu dla przepełnionego myślami umysłu i zmęczonego napięciami ciała. To czas silnej i głębokiej regeneracji. 

Jest to dzień totalnej ciszy dla świata zewnętrzego, po to by i we wnętrzu mógł zagościć ten stan.

Ponieważ cała wyprawa jest procesem, kolejne dni będziemy wzmacniali bycie we własnym centrum, poczucie spokoju, sprawczości i silnej wartości samego siebie. 

Wyprawy Przemian są wyjazdami dla których tak naprawdę nie ma scenariusza. Oczywiście mamy zaplanowane główne atrakcje, miejsca, w których śpimy, ale całość i tak zawsze dyktowana jest tym co niesie ze sobą grupa. Tylko wtedy możliwa jest przemiana, gdy jesteśmy elastyczni i podążamy za tym, co się pojawia w tu i teraz. Dlatego wiemy, jak trudno jest czasami odpędzić się od pomysłu przyjazdu tutaj. Bo jeśli intencja została już wysłana, to moment naszego spotkania jest tylko kwestią czasu. Co bardzo nas cieszy. Przyjeżdżacie naprawdę gotowi do poznania siebie, nawet jeśli ego, stare mechanizmy i skrypty szepcą w głowie inaczej. Bo jeśli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno – świadomość 🙂


Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *